**********Perspektywa Danielle *******
Rozglądam się po całym klubie w poszukiwaniu Liama. Znikam na 5 min do łazienki, a jego już nie ma. Obróciłam się jeszcze raz w okół własnej osi i zobaczyłam go stojącego z jakąś pustą blondynką, chłopak starał się ją spławić i lekko oddychał lecz ta pozostaje nie ugięta i nawet nie drgnęła. Pewnym krokiem ruszyłam w stronę bruneta, podchodząc do niego zmierzyłam "dziewczynę " wzrokiem mówiącym "nie masz tu czego szukać on jest mój " .Blondynka widząc mój wzrok wycofała się z grymasem na twarzy.
-Liam widziałam chłopaków, oni nie są w najlepszym stanie -wyjaśniłam ,a ten zrozumiał moją aluzje i od razu zaczęliśmy poszukiwania. Ja muszę znaleźć Harrego i Zayna, a Liaś Nialla i Louisa. Weszłam w tłum ludzi i z daleka ujrzałam brązowe loki, szybko skierowałem się w tamtą stronę łapiąc chłopaka za ramię obróciłam w moją stronę.
-Przepraszam -krzyknęłam widząc, iż to nie Hazza. Gdy chciałam odejść chłopak złapał mnie za rękę tym samym zmuszając mnie do kontaktu wzrokowego z nim. Spojrzałam na jego twarz, przecież ja go znam. To jest Moose jeden z członków mojej grupy tanecznej.
-Hej -krzyknęłam i przytuliłam się do niego. -Gdzie masz Camille?-zapytałam, a ten wskazał palcem na szatynkę,którą z zaciekawieniem przyglądała się nam .Podeszłam do niej i również ją przytuliłam, nie widziałam się z nimi ponad miesiąc.
-Co ty tu robisz? -Dziewczyna zadała pytanie .
-Szukam Harrego i Zayna i jakoś nie mogę ich znaleźć -westchnęłam ciężko. Nagle usłyszałam melodyjny śmiech dziewczyny, spojrzałam na nią i zobaczyłam, że wskazuje palcem na jednego z moich przyjaciół. Przyjrzałam się dłużej tej scenie i myślałam, że jednocześnie zabije go i popuszczę ze śmiechu. Harry w dość dziki i zabawny sposób ocierał się o jakąś brunetkę z toną tapety na twarzy. Podeszłam do niego i mocno pociągnęłam go za ramię na co ten się lekko zdenerwował nie wspominając już o jego koleżance, która zabijała mnie wzrokiem.
-Zwariowałaś- wrzasnął gdy szliśmy w stronę baru ,przy którym siedział mulata. Z Zaynem postąpiłam tak samo jak z kędzierzawym , po chwili wyszłam z dwoma obrażonymi chłopcami z klubu i skierowałam się w stronę auta, którym przyjechaliśmy. Pod wspomnianym wcześniej pojazdem stał już mój chłopak z pozostałą dwójką. Gdy nietrzeźwa część zespołu zajęła miejsca w aucie, Liam usiadł za kierownicą z racji tego, iż nic nie pił, a ja usiadłam na miejscu pasażera czyli obok niego. Po dotarciu do domu spojrzałam na zegarek, który wskazywał 2;37 .Liam pomógł chłopakom dostać się do ich sypialni, a ja w tym czasie wzięłam szybki prysznic, założyłam czystą bieliznę i duża koszulkę Liama, która sięgała mi do połowy ud.Położyłam się obok bruneta i wtuliłam się w jego nagi tors,po czym chwilę później odpłynęłam w krainę morfeusza.
Rozglądam się po całym klubie w poszukiwaniu Liama. Znikam na 5 min do łazienki, a jego już nie ma. Obróciłam się jeszcze raz w okół własnej osi i zobaczyłam go stojącego z jakąś pustą blondynką, chłopak starał się ją spławić i lekko oddychał lecz ta pozostaje nie ugięta i nawet nie drgnęła. Pewnym krokiem ruszyłam w stronę bruneta, podchodząc do niego zmierzyłam "dziewczynę " wzrokiem mówiącym "nie masz tu czego szukać on jest mój " .Blondynka widząc mój wzrok wycofała się z grymasem na twarzy.
-Liam widziałam chłopaków, oni nie są w najlepszym stanie -wyjaśniłam ,a ten zrozumiał moją aluzje i od razu zaczęliśmy poszukiwania. Ja muszę znaleźć Harrego i Zayna, a Liaś Nialla i Louisa. Weszłam w tłum ludzi i z daleka ujrzałam brązowe loki, szybko skierowałem się w tamtą stronę łapiąc chłopaka za ramię obróciłam w moją stronę.
-Przepraszam -krzyknęłam widząc, iż to nie Hazza. Gdy chciałam odejść chłopak złapał mnie za rękę tym samym zmuszając mnie do kontaktu wzrokowego z nim. Spojrzałam na jego twarz, przecież ja go znam. To jest Moose jeden z członków mojej grupy tanecznej.
-Hej -krzyknęłam i przytuliłam się do niego. -Gdzie masz Camille?-zapytałam, a ten wskazał palcem na szatynkę,którą z zaciekawieniem przyglądała się nam .Podeszłam do niej i również ją przytuliłam, nie widziałam się z nimi ponad miesiąc.
-Co ty tu robisz? -Dziewczyna zadała pytanie .
-Szukam Harrego i Zayna i jakoś nie mogę ich znaleźć -westchnęłam ciężko. Nagle usłyszałam melodyjny śmiech dziewczyny, spojrzałam na nią i zobaczyłam, że wskazuje palcem na jednego z moich przyjaciół. Przyjrzałam się dłużej tej scenie i myślałam, że jednocześnie zabije go i popuszczę ze śmiechu. Harry w dość dziki i zabawny sposób ocierał się o jakąś brunetkę z toną tapety na twarzy. Podeszłam do niego i mocno pociągnęłam go za ramię na co ten się lekko zdenerwował nie wspominając już o jego koleżance, która zabijała mnie wzrokiem.
-Zwariowałaś- wrzasnął gdy szliśmy w stronę baru ,przy którym siedział mulata. Z Zaynem postąpiłam tak samo jak z kędzierzawym , po chwili wyszłam z dwoma obrażonymi chłopcami z klubu i skierowałam się w stronę auta, którym przyjechaliśmy. Pod wspomnianym wcześniej pojazdem stał już mój chłopak z pozostałą dwójką. Gdy nietrzeźwa część zespołu zajęła miejsca w aucie, Liam usiadł za kierownicą z racji tego, iż nic nie pił, a ja usiadłam na miejscu pasażera czyli obok niego. Po dotarciu do domu spojrzałam na zegarek, który wskazywał 2;37 .Liam pomógł chłopakom dostać się do ich sypialni, a ja w tym czasie wzięłam szybki prysznic, założyłam czystą bieliznę i duża koszulkę Liama, która sięgała mi do połowy ud.Położyłam się obok bruneta i wtuliłam się w jego nagi tors,po czym chwilę później odpłynęłam w krainę morfeusza.
**********Oczami Liama***********
Otworzyłem oczy i pierwszym widokiem, który zobaczyłem była moja ukochana Danielle.Ucałowałem ją w czoło i delikatnie wstałem, nie chcąc jej obudzić. Wziąłem telefon do ręki i się przraziłem. -No to mamy przesrane- pomyślałem widząc ponad 30 nieodebranych połączeń od Paula ,no to już po nas. Wybiegłem na korytarz i z prędkością światła obudziłem wszystkich chłopaków.
-Stary co się dzieje? -zapytał widocznie zły Niall.
-Dzisiaj jest 3 lipca co mieliśmy zrobić? -Zapytałem i nie czekając na odpowiedź sam sobie jej udzieleniem - o 10 mieliśmy wywiad, a jest już 11;35 Paul nas zabije, kolejny raz nie ma nas na wywiadzie. W przeciągu 20 min. byliśmy już pod drzwiami gabinetu naszego menagera.
Weszliśmy i od razu Paul zaczął na nas wrzeszczeć, nie za bardzo zwracałem uwagę na to co mówił. Lecz po chwili dotarty do mnie jego słowa, jak on może nam to zrobić...
***************************************
Jak się podoba, proszę o szczere komentarze i życzę miłego czytania. :D
Otworzyłem oczy i pierwszym widokiem, który zobaczyłem była moja ukochana Danielle.Ucałowałem ją w czoło i delikatnie wstałem, nie chcąc jej obudzić. Wziąłem telefon do ręki i się przraziłem. -No to mamy przesrane- pomyślałem widząc ponad 30 nieodebranych połączeń od Paula ,no to już po nas. Wybiegłem na korytarz i z prędkością światła obudziłem wszystkich chłopaków.
-Stary co się dzieje? -zapytał widocznie zły Niall.
-Dzisiaj jest 3 lipca co mieliśmy zrobić? -Zapytałem i nie czekając na odpowiedź sam sobie jej udzieleniem - o 10 mieliśmy wywiad, a jest już 11;35 Paul nas zabije, kolejny raz nie ma nas na wywiadzie. W przeciągu 20 min. byliśmy już pod drzwiami gabinetu naszego menagera.
Weszliśmy i od razu Paul zaczął na nas wrzeszczeć, nie za bardzo zwracałem uwagę na to co mówił. Lecz po chwili dotarty do mnie jego słowa, jak on może nam to zrobić...
***************************************
Jak się podoba, proszę o szczere komentarze i życzę miłego czytania. :D
Świent ! <3
OdpowiedzUsuńCzekam na nn :)
Jak byś mogła to zostawiaj u mnie info o nowych rozdziałach w zakładce 'Spam' na tym blogu --> http://niallhoran-megan.blogspot.com/
Z góry dzięki ;*
Weeeny kochana ;D
Prolog jest boski. Już kocham ten blog <3 i zapraszam do mnie: http://onemoments-twoworlds-zayn-fanfiction.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPS. Liczę, że zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :)
Fajnie się zakonczył rozdział, no i mnie zainteresował wiec czekam na nexta :*
OdpowiedzUsuńCiekawe, ciekawe.
OdpowiedzUsuńNie przepadam za ff o 1D, ale to zapowiada się dosyć ciekawie. Może będę tutaj zaglądał, co jakiś czas.
i-want-your-money.blogspot.com