sobota, 18 października 2014

Rozdział 6

**************Perspektywa Louisa******************************
-Stary co ty odpierdalasz ? -krzyknąłem na Harrego ,gdy byliśmy już w pokoju .
-Ja ? -zapytał zaskoczony .
-Nie kurwa księżna Diana -zakpiłem .
-To ty się do niej mizdrzysz -wytknął mi palcem , wow to o to mu chodzi .
-Ale z ciebie kretyn , Ashley to tylko i wyłącznie moja przyjaciółka -odpowiedziałem ,a on się zaśmiał .
-A te przytulanki ? -teraz to ja się zaśmiałem .
-Jesteś idiotą , ona mi dziękowała -wyjaśniłem mu ciągle się śmiejąc.
-Za co ?-zrobił zaskoczoną minę.
-Za to ,że uświadomiłem jej ,iż plotki nie mówią prawdy i nie może w nie wierzyć -odpowiedziałem już zupełnie poważnie -Chociaż po tym jak wyznałeś jej coś i ona tobie ,przyłapała cię na portalu randkowym sądzę ,że jednak zacznie z powrotem wierzyć plotkom .A to wszystko twoja wina , bo jesteś cholernie zazdrosnym kretynem -wytknąłem mu prawdę prosto w oczy ,a załamany chłopak usiadł na łóżku mrucząc coś pod nosem . Chwilę później zerwał się z miejsc i jak sądzę pobiegł do pokoju blondynki .
*******************Perspektywa Ashley ***************************
Poczułam czyjąś obecność w moim pokoju , spojrzałam w stronę drzwi i w duchu się przeklnęłam  za to ,że nie zamknęłam ich na klucz.
-Czego chcesz ? -spojrzałam na niego wyciągając słuchawki z uszu .
-Porozmawiać -odpowiedział patrząc w podłogę .
-A co żadna dziunia nie poleciała na słynnego Harolda Stylesa ?-zapytałam z sarkazmem w głosie .
-Ash ja myślałem ... -zaczął .
-Ty to najlepiej nie myśl ,bo słabo ci to wychodzi - przerwałam mu patrząc w okno .
-Mogłabyś choć raz mnie nie obrażać ? -zapytał .
-Mógłbyś choć raz nie być idiotą ? -odpowiedziałam pytaniem na pytanie .
-Zrozum , nie jestem flirciarzem , zrobiłem to tylko i wyłącznie dlatego ,że byłem zły -zaśmiałam się słysząc jego słowa.
-Na co ? -uwielbiam używać sarkazmu , ponieważ idioci go nigdy nie zrozumieją .
-Na to ,że Lou cię przytulał -mówiąc to miał spuszczoną głowę .
-Chwila chwila , ty nie byłeś zły .Ty byłeś zazdrosny -wstałam z parapetu i podeszłam do niego .
-Masz mnie , byłem cholernie zazdrosny ,Poczułem się jak śmieć , widząc ciebie i Louisa - spojrzał na mnie załzawionymi oczami .
-Mnie i Lou nic nie łączy ,jesteśmy tylko ..-i tu się zatrzymałam , czy mogę powiedzieć ,że jesteśmy tylko kolegami po tym jak mi pomógł -przyjaciółmi - uśmiechnęłam się szeroko dodając to słowo . Harry stopniowo zaczął się przybliżać , gdy jego usta prawie stykały się z moim odepchnęłam go lekko .
-O nie kolego tak łatwo to nie będzie , musisz się trochę postarać - uśmiechnęłam się widząc jego smutną minę .
-Dla ciebie wszystko -wyszczerzył się i zabawnie zaczął poruszać brwiami .Powygłupialiśmy się trochę i niestety musiałam zostawić go samego ,ponieważ wołała mnie Vanessa z powodu jakiejś bardzo ważniej sprawy .
-Idę na randkę z blondasem , pomóżcie mi -powiedziała błagając nas . Razem z Cam i Dan niemalże rzuciłyśmy się na jej szafę . Po 15 minutach zawziętej dyskusji udało nam się dojść do porozumienia i wybrałyśmy ten zestaw:

-Cudownie wyglądasz kochana , Nialler na pewno będzie pod wrażeniem -zachichotała Dan , na co my jej przytaknęłyśmy.
-No i o co chodziło ? -zapytał zielonooki kiedy weszłam do pokoju .
-Nialler zaprosił ją na randkę -uśmiechnęłam się do niego - To jest szczęściara -dodałam.
-To może zechciałabyś wybrać .... -zaczął ,lecz nie dane było mu dokończyć.
-Hahaha jesteś niemożliwy , ale nie zechciałabym - zaśmiałam się kręcąc głową.
-Dlaczego ? -złapał się za klatkę piersiową .
-Harry to nie jest mój styl , sukienki i różnego rodzaju duperele  -uśmiechnęłam się do niego .
-Więc dyskoteka ? -zaproponował i trafił w dziesiątkę .
-Z przyjemnością - uśmiechnęłam się .
-Jest 18 ,więc za godzinę widzimy się na dole ? -zadał pytanie , a ja tylko przytaknęłam .Wstałam z łóżka zaraz po tym jak Harry opuścił pokój . Podeszłam do szafy i patrzyłam się na nią jak głupia nie wiedząc co wybrać .W końcu zdecydowałam się na ten zestaw :
Jak wcześniej wspominałam nie lubię sukienek , zakładam je tylko w wyjątkowych sytuacjach . 
Wzięłam szybki prysznic , a następnie ubrałam czarną koronkową bieliznę i wcześniej uszykowany strój , zrobiłam mocniejszy makijaż nic zazwyczaj .Kończąc malować usta czerwoną szminką doszłam do wniosku ,iż zostało mi jeszcze 30 min .Zakręciłam lekko końcówki włosów i mając jeszcze sporo czasu postanowiłam wejść na portale społecznościowe . Nie zaskoczyło mnie wcale to ,iż wszędzie ,ale to wszędzie było pełno zdjęć Nialla i Van . Z ciekawości weszłam w jeden z setek artykułów i zaczęłam czytać ....
"Pewnie każda z fanek zastanawia się kim jest ta urocza dziewczyna . Okazuje się ,iż to prawdopodobnie nowa dziewczyna naszego słodkiego blondaska ... Co sądzicie o tej parze ? " 
Przejrzałam kilka komentarzy i doszłam do wniosku, iż większość fanek ją akceptuje . Na szczęście ,ponieważ Van jest bardzo wrażliwa i pewnie każde ze słów fanów na długo zostałoby w jej sercu . Gdy na zegarku wybiła umówiona godzina zeszłam szybko na dół widząc bruneta w czarnych jeansach i dość ciekawej koszuli w serca . Olewając ten szczegół mogę powiedzieć ,że wyglądał nieziemsko . 
-A transport załatwiłeś ? -zapytałam , na co on tylko otworzył drzwi przed którymi stał cudowny czarny Land Rover Freelander z 2014 .
-Wow -więcej nie byłam w stanie wydusić . 
-Zapraszam , panie przodem -powiedział otwierając tylne drzwi ,ponieważ jak się okazało był i nawet kierowca.Po 20 min byliśmy już pod jednym z najlepszych klubów w Londynie . Rzecz jasna jak na taką gwiazdę przystało Harry wprowadził nas tam bez kolejki . Gdy podeszliśmy do baru zamówiłam jakiegoś kolorowego drinka . W pewnym momencie zorientowałam się ,iż Harry flirtuje z jakąś brunetką .A ja głupia łudziłam się ,że może serio coś do mnie czuje . Wypiłam kilka drinków i poczułam ,że zaczynają one działać . Chwilę później podszedł do mnie wysoki i przystojny brunet . 
-Zatańczysz ? -zapytał głębokim głosem z lekką chrypką . 
-Jasne -odpowiedziałam uśmiechając się .Nie wiem dlaczego ,ale spojrzałam w stronę loczka i jak się okazało dalej był zajęty .Nie ma co świetny wieczór mi zafundował . Tańczyłam z brunetem w rytm muzyki , w pewnym momencie poczułam przypływ odwagi i zaczęłam się o niego dość kusząco ocierać . Nagle poczułam rękę bruneta na moim udzie , chciałam go lekko odepchnąć ,ale okazał się bardzo silny . Po chwili zorientowałam się ,iż ktoś odciągnął ode mnie mojego nowego "kolegę " .Jak się okazało był to Harry .O podryw się nie udał ? .Odwróciłam się napięcie widząc jak Styles uderzył owego brunet. 
-Co to miało znaczyć? -zapytał wielki pan gwiazdor , łapiąc mnie za ramię .
-To boli -powiedziałam wyrywając swoją rękę .
-Nie zmieniaj tematu -krzyknął .
-A od kiedy cię to interesuje ?-zapytałam . 
-O co ci chodzi  ? -odpowiedział mi pytaniem na pytanie . 
-Zapewniłeś mi najlepszy wieczór w moim życiu , szkoda że praktycznie w ogóle nie poświęciłeś mi uwagi -krzyknęłam .
-Jesteś zazdrosna ? -uspokoił się ,a następnie uśmiechnął szeroko .
-A ty jesteś idiotą?-pytanie retoryczne,chłopak zaczął się śmiać-Co cię tak śmieszy ?-zapytałam .
-To była moja siostra -odpowiedział . 
-Mogłeś mi powiedzieć , nie robiłabym z siebie idiotki -wytknęłam mu odwracając się . 
-Słodko wyglądasz jak się denerwujesz -uśmiechnął się ,a ja pod wpływem adrenaliny wpiłam się w jego pełne malinowe usta .....
*****************************************************************************
Jak się podoba skarby  ? Proszę o komentarze i życzę miłego czytania ... 

2 komentarze: