piątek, 12 września 2014

Rozdział 3

*******************Perspektywa Vanessy****************************
Wow to był najlepszy pocałunek na świecie .Teraz to już jestem pewna ,że zakochałam się w Irlandczyku . Wracając do tego co najważniejsze ,wydaje mi się ,że jednak nie będzie pisana nam dana przyszłość po tym jak blondyn kazał Ashley i Harremu iść do piwnicy tak zwane "7 minut w raju " .Dając Harremu to wyzwanie skazał się na nieświadomą ,ale bardzo bolesną śmierć . 
-Niall zginiesz śmiercią tragiczną -krzyknęła blondynka i poderwała się do biegu .W ostatnim momencie Louis wziął ją na ręce i zaniósł do piwnicy ,a Zayn wciągnął tam siłą Harrego .
-Ty i Niall stójcie przy drzwiach i pilnujcie -rozkazał Louis ,a my tylko przytaknęliśmy . Usiadłam opierając się plecami o drzwi ,a chłopak postąpił tak samo . Od tego cudownego pocałunku czułam się trochę dziwnie w jego towarzystwie ,byłam strasznie sztywna i skrępowana .
-Vanessa stało się coś ? -no dźwięk mojego imienia wydobywającego się z jego ust przeszedł mnie dreszcz.
-Nie, wszystko w porządku - uśmiechnęłam się ,starając się ominąć jego wzrok.
-Przecież widzę ,że coś cię gryzie - powiedział i wlepił swoje niebieskie paczatła w moją osobę, co mnie bardzo skrępowało .
-Wydaje ci się , wszystko jest ok -odpowiedziałam i spojrzałam w jego stronę co było największym błędem w moim życiu ,ponieważ zatopiłam się w jego głębokich oczach .
-Vanessa jeżeli chodzi o ten pocałunek to ... -zaczął ,ale mu przerwałam .
-Wiem , nic dla ciebie nie znaczył -dokończyłam za niego i z łzami w oczach pobiegłam jak najszybciej do pokoju, a następnie zamknęłam go na klucz . Dławiąc się łzami opadłam na łóżko chowając twarz w poduszkę .
**************************Oczami Ashley ******************************
Normalnie nie mogę uwierzyć ,że wrzucili mnie tutaj jak jakiegoś śmiecia i kazali siedzieć z tym burakiem . Zabije Nialla za to wyzwanie .Normalnie już prawie go polubiłam , a on wszystko zepsuł . Zrobię mu coś w nocy , zemsta będzie słodka .
-Dlaczego ty taka jesteś? -zapytał siadając się bardzo blisko mnie ,
-Bo cię nie lubię .Mógłbyś się odsunął ,bo naruszasz moją przestrzeń osobistą -odpowiedziałam patrząc na niego jak na totalnego kretyna ,któremu właśnie tłumaczyłaś najprostszą rzecz na świecie.
-Ktoś ją kiedyś naruszy bardziej - uśmiechnął się łobuzersko i oblizał swoje pełne malinowe wargi , które aż chce się ... Stop Ashley nie możesz tak o nim myśleć ,skarciłam się i spojrzała, pustym wzrokiem na ścianę przed sobą starają się pozbyć tych myśli .
-Weź się już zamknij , bo inaczej ja naruszę twoją mordę -odpowiedziałam dalej wpatrzona w ten sam punkt .
-Coś ty taka niedostępna - zmarszczył brwi .
-Bo lubię , masz z tym jakiś problem ? -zapytałam podnosząc się z miejsca .
-Lubię niedostępne dziewczyny -odpowiedział łapiąc mnie za nadgarstki i ponownie tego dnia przyciskając do ściany .
-Cudownie , ale ja jestem poza zasięgiem -odpowiedziałam i starałam się nie patrzeć w jego oczy . Mimo ,że było ciemno to małe światło wpadające przez okienko lekko oświetlało to pomieszczenie .
-Będziesz moja , zdobędę cię -wyszeptał wprost do mojego ucha .
-Nie jestem zabawką , nie należę do dziewczyn , które same wskakują komuś do łóżka i robią z siebie zwykłe szmaty .Z tego co słyszałam to takie są w twoim guście , więc jak widzisz nic z tego nie będzie kochaniutki - powiedziałam z sarkazmem ostatnie słowo .
-Nie wierz plotkom , one są  źródłem zła -odpowiedział pewny swoich słów i spojrzał głęboko w moje oczy , tym samym ja musiałam zrobić to samo . Nie wierzę ,że się do tego przyznaję ,ale ten idiota ma najpiękniejsze oczy jakie widziałam .
-Jesteś największą świnią jaką moje oczy widziały -odpowiedziałam i odepchnęłam od siebie bruneta , który potknął się o jakiś karton i wywrócił się uderzając głową w jakąś szafkę .
-Stało się coś Harry ? -zapytałam przestraszona i podbiegłam do niego . Chłopak nic nie odpowiadał , nawet nie oddychał . Pod wpływem emocji dotknęłam delikatnie jego policzka i spanikowana zaczęłam głośniej oddychać .
-Harry przepraszam nie chciałam , proszę otwórz te cholerne oczy -wyszeptałam na skraju załamania . Przymknęłam oczy i złożyłam na jego policzku delikatny pocałunek , a wtedy chłopak lekko drgnął i otworzył oczy , Speszona szybko wstałam i usłyszałam głośny śmiech chłopaka . Co za debil z niego , on udawał , a ja prawie dostałam zawału . Gdy zielonooki stanął naprzeciwko mnie i uśmiechnął się szeroko wymierzyłam w niego siarczysty policzek .
-Nienawidzę cię idioto - krzyknęłam i oparłam się o ścianę zamykając oczy i starając się uspokoić .
-Ashley , nie chciałem cię ,aż tak bardzo cię przestraszyć -powiedział ze skruchą w głosie .
-Weź raz na zawsze odpierdol się ode mnie -krzyknęłam i zła wbiegłam po schodach ,a następnie otworzyłam drzwi , które o dziwo nie były zamknięte . Wybiegłam z domu , a następnie skierowałam się do garażu i wsiadłam do mojego czarnego cudeńka i odjechałam z naszej posesji z piskiem opon .Wjechałam do Londynu i w idealnym momencie dojechałam do miejsca , w którym zawsze się ścigam . Ustawiłam się na linij startu i spojrzałam w prawą stronę . Będę się ścigać z moim największym wrogiem .Haha , wygrana będzie smakować jeszcze lepiej . Pewnie zastanawiacie się o kogo chodzi .Mam na myśli pustą blondynkę , która myśli ,że jest fajna ,bo się ściga . Ona nawet do pięt nie dorasta Mike 'owi ,co ja gadam , Kim pokonałaby ją z opaską na oczach . Kończąc rozmyślanie o tej niedołędze odwróciłam się w lewą stronę i ujrzałam uśmiechniętą od ucha do ucha brunetkę .
-Eleanor , dawno się nie widziałyśmy -uśmiechnęłam się szeroko patrząc w słodko uśmiechającą się kuzynkę .
-Za kilka dni zamierzamy was odwiedzić -uśmiechnęłam się na myśl o tym ,że wreszcie zobaczę wujka Dominica .
-A Perrie też jest ?-zapytałam , a brązowooka przytaknęła i z uśmiechem skierowała swoją głowę w lewą stronę wskazując głową na zamyśloną blondynkę . Spojrzałam przed siebie i zdałam sobie sprawę ,że zaraz zacznie się upragniony wyścig . Odliczałam zniecierpliwiona sekundy i zaraz po puszczeniu chustki przez brunetkę ruszyłam  z piskiem opon zostawiając innych w tyle .Po chwili Perrie i Eleanor zrównały z tobą , w końcu płynie w waszych żyłach krew Torreto , w moich jeszcze do tego Evans . Nacisnęłam pedał  gazu i jak zwykle jako pierwsza przekroczyłam linię mety tym samym wygrywając i pozbywając się negatywnych myśli i odczuć co do Harrego .
-Cześć kochane -krzyknęłam wysiadając z auto i przytulając kuzynki .
-Hej -odpowiedziały , po chwili usłyszałaś  stłumiony dźwięk syren policyjnych , z każdą chwilą stawał się on coraz bardziej słyszalny .
-Do zobaczenia -krzyknęłam i z największą prędkością jaką umiałam odebrałam nagrodę i wsiadłam do auta , a następnie z przeraźliwym piskiem opon odjechałam w kierunku  mojego domu . Policja przez pewien czas siedziała mi na ogonie , lecz dzięki moim niesamowitym zdolnością udało mi się ich zgubić . Zaparkowałam w garażu , zabrałam torbę ,a następnie biegiem skierowałam się do domu . Gdy byłam już w pomieszczeniu weszłam po schodach do mojego pokoju ,rzuciłam torbę z kasą na łóżko i weszłam do łazienki zobaczyć w jakim jestem stanie i można przyznać ,że w miarę przyzwoitym , poprawiłam koczka i uśmiechnięta opuściłam pomieszczenie .W moi królestwie siedziała największa szowinistyczna świnia jaką świat widział (czyt. Harry ) z tym swoim czarującym uśmiechem patrzył w moją twarz wyrażającą , chęć zabicia jego osoby . Chwilę później zorientowałam się ,że coś jest nie tak . Mianowicie w domu było bardzo cicho , czyżby reszta osób siedziała w swoich pokojach , a może zaszyli się w pokoju ćwiczeń.Ta druga opcja była bardziej prawdopodobna ,ale bóg ich tam wie .Mimo to czułam ,że coś zaraz się wydarzy . Obróciłam się w stronę okna i ujrzałam radiowóz policyjny .
-Szybko ściągaj spodnie , będziesz mi do czegoś potrzebny - powiedziałam władczo  nie patrząc na bruneta , a sama zajęłam się ściąganiem koszulki .....
*********************************************************************
Hej kochani przepraszam ,że dawno nic nie dodałam ,ale to wszystko przez natłok spraw i nauczycieli ,którzy ciągle gadają i stresują człowieka egzaminami . Jak się podoba rozdział , proszę o szczere komentarze ... Jak myślicie co takiego wymyśliła Ashley ?

  

2 komentarze:

  1. Fajny blog, zapraszam do mnie:
    http://czarnabandera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super blog. Też kiedyś lubiłam 1D

    http://rusz-wilczym-tropem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń