-Gdzie idziesz ? -krzyknął .
-Jak najdalej od ciebie - odkrzyknęłam .
-Nie rób głupstw -mówiąc to był już koło mnie .
-Nie dotykaj mnie -odpowiedziałam szybko .
-Co się z tobą dzieje dziewczyno ? -uuu księżniczka się wkurzyła .
-Ze mną ?, to wszystko twoja wina człowieku .Zrozum ,że nigdy się tak nie zachowywałam .Co ty w ogóle ze mną robisz ? -zadałam same pytania retoryczne.
-Ash kurwa zrozum ,że się w tobie zakochałem .Trudno mi jest udawać ,iż nic do ciebie nie czuję .-powiedział łapiąc moje policzki.
-Harry to jest dla mnie trudne - odpowiedziałam łapiąc jego ręce i opuszczając z mojej twarzy .
-Postaram się poczekać tyle ile trzeba -spojrzał głęboko w moje oczy .
-Wracamy ? -zapytałam i uświadomiłam sobie ,iż jutro wracają rodzice i przyjeżdża ciotka Beth wraz z wredną Gabrielą . Moje życie od jutra przez najbliższe kilka dni nie będzie miało sensu . Ciotka od prawie dwóch lat czepia się ,iż jesteśmy duże ,a nie mamy potencjalnych kandydatów na mężów.Najgorsze w tym wszystkim jest to ,że Cam i Van mają kogoś i tylko ja będę słuchać tych wrednych przekupek . Wróciliśmy do domu tym samym autem załatwionym przez bruneta .Wchodząc do pokoju od razu zdjęłam buty i rzuciłam w kąt .Lubię szpilki ,ale te były strasznie niewygodne . Wzięłam szybki prysznic i jak miałam w zwyczaju założyłam wielką koszulkę z minionkiem i położyłam się na łóżko niemalże od razu zasypiając .
~~*~~
-Jak można tracić taki piękny dzień na spanie -słyszałam ten przeklęty piskliwy głosik ciotki .Mimowolnie udałam rozpacz podnosząc się i otwierając oczy .
-Dzień dobry młoda damo , szkoda dnia na spanie - odezwała się tym samym wywołując u mnie odruch wymiotny . Spojrzałam na nią jak na kosmitę i ponownie opadłam głową na poduszkę , Ash zapamiętaj aby zamykać drzwi na klucz .
-Dajcie mi spokój późno wczoraj wróciłam - wymamrotałam przykrywając się kołdrą .
-To gdzieś ty była ? -zapytała jak zwykle ciekawska Gabriela .
-Coś mi się wydaje ,że to nie twoja sprawa -odezwałam się do niespełna 25 letniej rudowłosej dziewczyny .
-A może poznałaś jakiegoś przystojnego mężczyznę ?-pytanie oczywiście zadała ciotka Bath .
-Może porozmawiamy o tym później ,bo jak już mnie obudziłyście to chciałabym się ogarnąć - powiedziałam wstając i subtelnie "wypychając" niechcianych gości z mojego pokoju .
Podeszłam do szafy i wyjęłam ten zestaw :
Mimo ,iż są wakacje to pogoda nie za bardzo dzisiaj dopisywała .Rozczesałam moje długie blond włosy ,prawie sięgające do pasa i układając je w nieład opuściłam moje królestwo ,a następnie zeszłam do piekła .Na moje szczęście i w sumie nieszczęście wszyscy już byli na dole .Weszłam do kuchni i napotkałam dość zabawną sytuację .Przygnębiony Harry patrzył w miskę z płatkami i "jadł " je kiedy to rudowłosa patrzyła na niego jak na obrazek .
-No cześć -uśmiechnęłam się widząc jak Hazz zareagował na moje pojawienie się .
-To jak Ash poznałaś kogoś ? -ta stara ropucha nie mogłaby choć raz mi odpuścić .Spojrzałam błaganie na loczka , a ten rozumiejąc moją prośbę podszedł do mnie i objął mnie od tyłu składając buziaka na moim policzku .
-Tak się składa ,że to Harry mój nowy chłopak -powiedziałam starając się nie wybuchnąć śmiechem . Wszyscy zgromadzeni zrobili wielkie oczy , no może z wyjątkiem dziewczyn które się szeroko uśmiechały .Można powiedzieć ,że w pewnym stopniu dopięły swego .Zabrałam z talerza blondyna jednego tosta i wyszłam z pomieszczenia razem z brunetem .
-Czy zmieniłaś zdanie ? -zapytał z nadzieją .
-Jak na razie po prostu udawaj mojego chłopaka -odpowiedziałam ,było mi smutno ,że widzę go w takim stanie .
-Seksownie wyglądasz w tych dresach -zaśmiałam się , choć faktycznie niczego sobie widoki .
-Dobra chodź -chłopak również się zaśmiał ciągnąc mnie do kuchni .
-Pocałuj mnie , to musi wyglądać autentycznie -wyszeptał mi do ucha .A ja z uśmiechem na ustach złapałam jego kark ,a następnie przyciągnęłam go do siebie składając na jego ustach czuły pocałunek.
Usta Harrego są takie słodkie ,jednym słowem idealne . Ja zaczynam coś do niego czuć ,coś więcej . Oderwałam się od niego niedowierzając temu co sobie uświadomiłam . Zebrałam się na chwilę odwagi i wyszeptałam .
-Kocham cię -mówiąc to patrzyłam głęboko w jego oczy .
-Jesteś dobrą aktorką -zaśmiał się mówiąc mi to na ucho .
-Harry ty skończony idioto naprawdę - powiedziałam już troszkę głośniej ,ale wiedziałam że nikt nie usłyszy ,ponieważ każdy był zajęty swoimi sprawami ,a w kuchni było dość głośno .
-Na prawdę ? -zapytał z szeroko otworzonymi oczami , ja w odpowiedzi ponownie złożyłam pocałunek na jego ustach .
-Naprawdę - wyszeptałam wtulając się w jego tors - Chodź dusi mnie ta cała fałszywa atmosfera -powiedziałam ciągnąc go za sobą . Zabrałam go w moje ulubione miejsce , czyli nad jezioro .Przez drogę opowiadaliśmy o swoich największym głupstwach ,tajemnicach i bzdetach .
-Dziękuję -powiedziałam patrząc na niego .
-Za co ? -zapytał .
-Za to ,że jesteś przy mnie .Obiecaj ,że nigdy mnie nie zostawisz -wyszeptałam opierając moje czoło o jego .
-Obiecuję -odpowiedział i złączył nasze usta w namiętnym pocałunku
*********************************************************************
Przepraszam ,że taki krótki .Przepraszam również za to ,że tak długo nic nie dodawałam .Następny powinien pojawiać się koło soboty . Życzę miłego czytania i proszę o komentarze . :D

słodko rozdział jak zawsze super ! Mam pytanie .... kiedy bd coś +18 ?:D
OdpowiedzUsuńDawaj następny jest świetny <33
OdpowiedzUsuńFantastyczne :***
OdpowiedzUsuń